poniedziałek, 8 kwietnia 2013

pożegnanie

A: Michel na pewno wszystko wziąłeś? 
M: Tak na pewno...
*ile razy mam jej to powtarzać?!*
A: Moją galaretkę w proszku też?
M No tak!

A: No to idziemy!
M: Prowadź.
M: Jeszcze tylko na Olkę czekamy. Ta jak zwykle się spóźnia...
A: Oj już przestań. Nie wszystko na godzinę ^^
ja:Już jestem!
M: Chyba w reszcie... W wojsku dostałabyś za to kare -.-
ja: Na razie ja jestem twoim oficerem Micki i ewentualnie ty możesz dostać karę:D
A: No dobra konec rozmowy pospieszmy się!
ja: No to chodź Akra :)
 A: Mam iść sama?! A co jak zaginę na poczcie?! Albo mnie ukradną?!
M: No właśnie co ja nie wróci?! 
ja: to kupię angel gate  a tak na serio to nie ma sie czym przejmować :) jedziesz w bardzo dobre ręce


No więc dziś ględzenie będzie po koniec :D Akra jedzie na custom. Do kogo na razie nie powiem... Ale w swoim czasie się dowiecie. Celowo nic nie napisałam na początku żebyście przez całą historyjkę zastanawiali się nad tytułem ^^ Nerwy mam zszarpane boję się, że nie dojdzie. No, ale bądźmy dobrej myśli :) 


No i po długich przekonywaniach Akra zgodziła się pojechać sama.
A: Michael tylko nie waż się tknąć moich słodyczy!
M: Dobrze Akruś przecież wiesz, że wolę owoce :)

^^

10 komentarzy:

  1. A ja wiem do kogo jedzie xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Błahahahah ja też wiem do kogo jedzie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie wiem :)) na początku się przestraszyłam, że sprzedajesz Michela, dopiero przy przedostatnim zdjęciu zaczęłam normalnie oddychać xD Ciekawa jestem jak nie wiem, jak będzie wyglądać, i co na to Michel ;3 huhu będzie się działo :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba też wiem do kogo jedzie xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na jej powrót i nowy wygląd :3

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie wiem ;(
    Jak przeczytałam, że Akra jedzie na pocztę to myślałam, że ją sprzedajesz :o

    OdpowiedzUsuń

Zawsze bądź szczery:) dziękuję